} -->

{24.} Miales byc wegetarianinem!

poniedziałek, 20.lipica.2009, 22:51
bo vic to erotomanka jest.
______________

- Seeeeeeeeeeeev! Seeeeeeeeeeev! - Tonks wskoczyla do lozka Severusa i zaczela okladac go recznikiem po glowie.
Cialo Snape'a zaczelo podskakiwac w rytm uderzen Tonks odbijajac sie od materaca i po chwili oboje wyladowali na podlodze, Severus nagi, owiniety koldra w strategicznych miejscach.
- Kobieto! Puchu marny!
- Sam jestes pucharny! A teraz wstawaj, bedziemy plywac!
- Wczoraj plywalem! - Snape owinal sie szczelniej koldra i probowal wstac, co skutecznie utrudniala mu Tonks przyczepiona do jego nogi.
- Puszczajze, no!
- Nie puszcze!
Snape w szalenczej desperacji, probowal ugryzc Tonks w glowe.
Kobieta wydarla sie jak opetana, i zaczela okladac go rekoma po klatce piersiowej.
- Mowiles, ze jestes wegetarianinem! - wrzasnela i zaczela szarpac go za koldre, ktora nie omieszkala sie zsunac, ujawniajac marzenie wszystkich Snaperek narodu. Snape czujac bryze w miejsach, w ktorej bryzy byc nie powinno, przerwal namietne gryzienie Tonks, i zerknal na nia przerazony. Jego krocze znajdowalo sie na wysokosci jej zebow.
- Tylko nie gryz... - syknal przerazony i probowal odsunac sie na bezpieczna odleglosc.
- Zginiesz.
- Nikt nie zasluguje na kare smierci! Nawet Potter! - Snape oparl plecy o lozko i probowal powoli wstac, nie spuszczajac wzroku z, fioletowych tym razem, wlosow Tonks ktore niemilosiernie zblizaly sie do klejnotow opiekuna domu Slytherinu.
- A brukselka!? - jednym zwawym skokiem Tonks zblizyla sie do Severusa i wyladowala razem z nim na lozku. Sev spojrzal na nia przerazony.
- Nie patrz sie tak na mnie, bo sie nieswojo czuje. A jak nie bede gryzla?
- To smialo.
W tym momencie Harry Potter, chlopiec ktory przezyl odsunal sie od okna, i przysiagl sobie, ze nigdy wiecej nie bedzie podsluchiwal. Brukselka mu swiadkiem.

*

- A ja mu wtedy 'Sruuu!'
Potter, wciaz w szoku, pokiwal glowa.
- A on, sluchasz nie? A on sie mnie wtedy pyta czy kupie od niego odkurzacz. Ot tak sobie! Czy wygladam na potrzebujacego odkurzacz? - Zabini wskazal na swoja twarz, na ktorej znajdowalo sie dwanascie krost oraz meszek pod nosem.
Harry wzruszyl ramionami.
- Wiesz co stary? Lubie cie. Bo ty umiesz wysluchac. - usmiechnal sie Blaise, wstal i poklepal Harry'ego po ramieniu. Po czym odszedl, w glebi ducha zastanawiajac sie nad kupnem odkurzacza.

*

- Graaaaaaaaaaaaaaanger! Graaaaaaaaaaaaaaanger! Granger, cholero gdzie ty!? - wydarl sie Malfoy i dziesiec sekund pozniej syknal z bolu, kiedy otrzymal kopniaka od Hermiony. Potarl zaatakowane kolano i szukal wzrokiem oprawcy, ktorego nigdzie nie mogl znalezc.
- Granger? - powiedzial o wiele ciszej niz poprzednio.
- Czego!?- odezwalo sie lozko.
- GRANGER!? - pisnal Draco.
- MALFOY!? - pisnal poirytowany mebel.
- Jestes lozkiem!
- Jestem pod lozkiem matole.
- Czemu? - Malfoy wypial swoj czystokrwisty tylek i znizyl twarz do poziomu Hermiony.
- Bo mi dobrze.
- Ja tez chce! Jest ci dobrze, i sie podzielic nie chcesz.
- Jak sie dolaczysz to juz nie bedzie dobrze. - syknela Granger i wychylila glowe spod lozka prawie zderzajac sie z Malfoyem. Draco odsunal sie troche i usiadl po turecku naprzeciwko niej.
- Wiec, co chciales?
- Zobaczyc twoja piekna buzke!
Hermiona poslala mu chlodne spojrzenie.
- Wracamy do Hogwartu. Wiec, musisz sie spakowac. - Draco wstal i podal dziewczynie dlon, zeby pomoc jej wydostac sie spod lozka.
- Ach. - Granger kiwnela lekko glowa, i zlapala wyciagnieta w jej strone dlon.

*

- Badz mila! - krzyknal Malfoy i zaczal wymachiwac walizka Hermiony. Stal kolo basenu i jej rzecza grozilo wyladowanie w wodzie.
- Hermiono, on chyba nie zartuje. - szepnal Ron patrzac na Malfoy'a.
- Zadnych docinkow! Albo twoje majtki laduja w wodzie! - wrzasnal Malfoy.
Hermiona, ktora stala do niego tylem, przewrocila oczyma i spojrzala na Rona. Ron wzruszyl ramionami. - Moze troche przesadzilas? Nazywanie go zatwardzonym szczurzym jadrem, to odrobine za duzo. W koncu nie zrobil nic zlego.
- Dzieeeeeeeesiec, dziewieeeeec, osiem...
- To on zaczal. - Granger skrzyzowala rece na piersi. - Ogolil mi brwi!
- Jedno zaklecie i odrosna. - wyszczerzyl sie Weasley.
- Siedem! Szesc! Piec! Cztery, trzy, dwa! Jeden! - Malfoy zamachnal sie walizka, i wrzucil ja do wody. - Majtki ci zmokly. - usmiechnal sie zadowolony z siebie, i spojrzal na Hermione, oczekujac ataku z jej strony. Dziewczyna odwrocila sie powoli i podeszla do niego.
- I tak zadnych nie nosze kiedy jestem na wakacjach. - stanela na palcach i delikatnie przycisnela swoje wargi do jego ust, powoli go calujac. Odsunela sie i wskazala dryfujaca walizke.
- To ja ja wezme... - wymruczal Malfoy i wlazl do basenu.

*

- Wszyscy sa!? - zapytal Dumbledore usmiechajac sie. W ciagu pobytu na Fiji, jego skora zmienila kolor na brazowy.
Uczniowie pokiwali glowami.
- Nauczyciele? - spojrzal na pedagogow i kiwnal glowa.
- Bedziemy sie teleportowac. A wiec, raz! Dwa!
- Jeszcze ja! - Snape podbiegl do profesora. - Swietnie! A teraz szybko, zanim ta traszka tu...
- Albusie! A jaa!? - Tonks wyszla z hotelu ciagnac za soba zielona walizke w zaby oraz niosac przescieradlo na ramieniu.
- I po co ci jeszcze przescieradlo? Gryzlac, mietosilas mnie i jeszcze przescieradlo zabierasz? - warknal Snape.
- To pamiatka! Trofeum! Ugryzlam Severusa! Snape'a gryzlam na tym przescieradle! I jak tu go nie zabierac! - Tonks zaczela machac przescieradlem.
- Ekhem. - Dumbledore wrocil do przerwanego zajecia, a Tonks zlapala Severusa pod ramie i probowala owinac mu szyje przescieradlem. - A wiec. Raz, dwa, trzy! - i z cichym pyknieciem teleportowal siebie, nauczycieli, uczniow i jakiegos bezdomnego kota spowrotem do Hogwartu.

THE END. [ czesci pierwszej. ^^ ]
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:






lost souls.

Book.

sign it,

or leave it.


I’m not much a poet but a criminal.



Add me.

Do you Remember...


Rozdzial 1.
Rozdzial 2.
Rozdzial 3.
Rozdzial 4.
Rozdzial 5 & 6.
Rozdzial 7.
Rozdzial 8.
Rozdzial 9.
Rozdzial 10.
Rozdzial 11.
Rozdzial 12.
Rozdzial 13.
Rozdzial 14.
Rozdzial 15.
Rozdzial 16.
Rozdzial 17.
Rozdzial 18.
Rozdzial 19.
Rozdzial 20.
Rozdzial 21.
Rozdzial 22.
Rozdzial 23.


favs:

my-friend-lonelinessprincess-katialosy-doroslej-hermionyi-love-you-snapenicole-i-slizgoniuciec-od-cierpieniadraco-malfoy-life


Szablon: Vic.